biografie · lit. francuska · lit. włoska · o czasie · o miłości · podróże · społeczeństwo

Jak Tony Halik ominął Pustynię Tatarów

Nie wiem, jak tam u Was ale ja Świąt nie lubię. Żadnych. Bo jakoś od wielu lat to nie jest czas, gdzie w końcu coś mogę tylko nieustannie jeszcze bardziej muszę. Bardziej niż na co dzień. Od lat już odmawiam świątecznych porządków eufemistycznie nazwanych wiosennymi. O myciu okien nie wspominam. Pewnie łatwo mi mówić, bo… Continue reading Jak Tony Halik ominął Pustynię Tatarów

lit amerykańska · lit. francuska · lit. norweska · lit. podróznicza · lit. polska · o ksiązkach · społeczeństwo · trudne dzieciństwo

post zbiorczy ale nie na odwal się

Zaniedbuję strasznie bloga i co gorsza, nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie miała nadejść zmiana. Nie przestałam nagle czytać ani też nie przeszła mi ochota na wymądrzanie się na temat przeczytanych tekstów, ale ten … na blogu trzeba ułożyć ładne zdania; wstęp, rozwinięcie, zakończenie, tu przyprasować, tam założyć pliskę a gdzie indziej… Continue reading post zbiorczy ale nie na odwal się

lit. francuska · lit. rosyjska · wspomnienia

Francuski testament A. Makine

To książka, która przedefiniowała wszystko. To książka, po której mogę przestać czytać, bo oto dotarłam na szczyt i nic lepszego już nie znajdę. To mój Graal, cel, którego nie miałam, skarb, który pojawił się nieoczekiwanie, przypadkiem, zaskoczył. Mogę osiąść, znalazłam dom a to, co mam, starczy mi do śmierci. Nie wiem, teraz tak sobie myślę,… Continue reading Francuski testament A. Makine

LC · lit. francuska · Nobel

Zagubiona dzielnica – P. Modiano

Wchodzę nocą do mego miasta, schodzę do mego miasta, gdzie czekają na mnie lub mnie unikają, skąd muszę uciekać przed jakimś okropnym spotkaniem, przed czymś, co nie ma imienia, przed spotkaniem z palcami, z kawałkiem ciała w szafie (…)* Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie ten fragment (w oryginale o wiele dłuższy – polecam), podczas… Continue reading Zagubiona dzielnica – P. Modiano

lit. francuska

nazbierało się – będzie długo i bez obrazków

Ostatnio, w oczekiwaniu na kolejkę (WKD) zajrzałam, jak często to robię, do księgarni Matras. Zaglądam jeszcze regularnie do Hebe, ale nie lubię za bardzo, bo tam zawsze zostawię większą kasę. No a w Matrasie, oprócz drogich nowości, przecenione różnorakie książki w tym te októrychmałoktowie. Czyli taka literatura, co może niewiele wnosi, niewiele znaczy ale jest… Continue reading nazbierało się – będzie długo i bez obrazków

LC · lit. francuska · Nobel

Przejechał Cyrk – P. Modiano

Nie zamierzam komentować ani rozpatrywać decyzji przyznania Patrickowi Modiano Nobla. Daleka jestem od rozważań typu „warto czy nie warto” oraz od oceny ciężaru dorobku. Ani nie czuję się upoważniona, ani na siłach do ferowania podobnych wyroków. Ale jedna rzecz wynikająca z przyznania Nobla mnie cieszy, bo otworzyło się jakieś okno, którego wcześniej nie dostrzegałam i… Continue reading Przejechał Cyrk – P. Modiano

lit. francuska

Żeby bolało trzeba czuć- Jak się ma twój ból? – P Garnier

Zaczyna się od mocnej sceny. Nie wiem, czy powiedziałabym, że od końca. Zależy kogo/co uznamy za głównego bohatera, bo według mnie na przykład tu wcale nie chodzi o Simona, który wiesza się już w pierwszym rozdziale. Ani o Bernarda, który w drugim rozdziale, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, wchodzi do mieszkania Simona punktualnie o 8.00, żeby… Continue reading Żeby bolało trzeba czuć- Jak się ma twój ból? – P Garnier

LC · lit. francuska · recenzje

jesteśmy na wczasach „w syberyjskich lasach”

Jeszcze sobie niczego nie obiecuję i na nic się nie nastawiam. Tytuł brzmi pięknie i choć budzi mnóstwo skojarzeń, staram się nie wybiegać zmysłami na te wszystkie ścieżki, nad którymi snuje się mgła wolności. Wolności! Przyznam, że kiepska jestem w dotrzymywaniu obietnic, więc wystarczy pstryk, przekręcam klucz i z głowy wylatują we wszystkie strony liczne… Continue reading jesteśmy na wczasach „w syberyjskich lasach”

lit. francuska · prix Femina

nie można mieć wszystkiego

Z książką, „Życie jest krótkie a pożądanie nie ma końca”, miałam pewien problem. Kiedy zaczynałam czytać, trudno było mi się od niej oderwać, ale kiedy już się oderwałam, jakoś nie czułam potrzeby powrotu. Przyznam, że zastanawiałam się, co jest nie tak (ze mną? z książką?), bo język błyskotliwy (naprawdę!), ale historia … no właśnie, trochę… Continue reading nie można mieć wszystkiego