Claroscuro · Francja · kryminał · lit. francuska · społeczeństwo

Arab Jazz – Karim Miské

Niektóre książki po przeczytaniu, odkłada się na półkę ale trudno odłożyć je na półkę w głowie. One gdzieś tam przez jakiś czas zostają w nas, wciąż otwarte. A nie opowiada się przecież o zdarzeniach, które jeszcze się nie skończyły … Być może wyda Wam się nieco zabawne, że uderzam w takie tony pisząc o kryminale,… Continue reading Arab Jazz – Karim Miské

Claroscuro · kryminał · lit. rosyjska · miasto

Petersburg noir – przynajmniej dziesięć odcieni czerni

„(…) Aniu śnieg powinien być biały! Biały, rozumiesz? Tylko niedźwiedzie bywają białe i brunatne. To jest normalne A śnieg powinien być biały! Koniec i kropka! To jest jebane królestwo mroku. To pieprzony zafajdany, jebany noir!”* Fajnie tak sobie bezkarnie poprzeklinać. Nie należę do tych, którzy skrupulatnie dobierają słowa, raczej bryluję na salonach popisując się znajomością… Continue reading Petersburg noir – przynajmniej dziesięć odcieni czerni

kryminał · lit. skandynawska · lubimyczytac

bezcenna walizka

Od kryminału zazwyczaj oczekuję, oprócz sprawnej akcji, jakiegoś odjazdu w inną przestrzeń, gdzie dopiero na stacji końcowej zorientuję się, że jestem bez bagażu, jedzenia i picia. Przez dwa dni mają mnie świerzbić palce i swędzieć stopy, a potem, gdy już zamknę książkę, mogę o wszystkim zapomnieć. Z moich skromnych doświadczeń wynika raczej, że takie podróże… Continue reading bezcenna walizka