Claroscuro · Francja · kryminał · lit. francuska · społeczeństwo

Arab Jazz – Karim Miské

Niektóre książki po przeczytaniu, odkłada się na półkę ale trudno odłożyć je na półkę w głowie. One gdzieś tam przez jakiś czas zostają w nas, wciąż otwarte. A nie opowiada się przecież o zdarzeniach, które jeszcze się nie skończyły … Być może wyda Wam się nieco zabawne, że uderzam w takie tony pisząc o kryminale,… Continue reading Arab Jazz – Karim Miské

Claroscuro · film · o miłości · społeczeństwo · tożsamość

Rosso Istanbul – Ferzan Özpetek

Książka czekała na mnie od dłuższego czasu i jest to całkowicie mea culpa. Po pierwsze okazałam się kompletnym dyletantem w kwestii kina (nie znałam filmów  Özpeteka) po drugie ogarnęło mnie ostatnio rozleniwienie, powiązane z wykorzystywaniem wszystkich możliwych chwil na nicnierobienie. Do kultury nie lubię podchodzić zadaniowo, taka ze mnie artystka, muszę złapać fazę:-) Aż w… Continue reading Rosso Istanbul – Ferzan Özpetek

Claroscuro · lit. izraelska

Minotaur Tammuza raz jeszcze

Czasem mi się zdaje, że dziś zakochanie jest trochę jak podpisanie umowy o pracę. Nie koniecznie nawet z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Jak się okres próbny kończy a faza zakochania przechodzi w miłość, to zostajemy w układzie, choć nikt nie wie na jak długo. Rynek pracy się zmienia w razie czego, zawsze można coś znaleźć. Każdy… Continue reading Minotaur Tammuza raz jeszcze

Claroscuro · lit. izraelska

W labiryncie – Mniotaur – Benjamin Tammuz

To niewiarygodne ile treści można zmieścić na dwustu stronach. I jak można pisać o czymś nie nazywając tego po imieniu i otwierać pewne miejsca bez użycia klucza. Chciałabym tyle powiedzieć ale zaskoczenie i zachwyt odbierają mi mowę. Poza tym nie potrafię tak ładnie jak Tammuz i tak w punkt mówić o rzeczach pozornie oczywistych. Kiedy… Continue reading W labiryncie – Mniotaur – Benjamin Tammuz

Claroscuro · kryminał · lit. rosyjska · miasto

Petersburg noir – przynajmniej dziesięć odcieni czerni

„(…) Aniu śnieg powinien być biały! Biały, rozumiesz? Tylko niedźwiedzie bywają białe i brunatne. To jest normalne A śnieg powinien być biały! Koniec i kropka! To jest jebane królestwo mroku. To pieprzony zafajdany, jebany noir!”* Fajnie tak sobie bezkarnie poprzeklinać. Nie należę do tych, którzy skrupulatnie dobierają słowa, raczej bryluję na salonach popisując się znajomością… Continue reading Petersburg noir – przynajmniej dziesięć odcieni czerni

Claroscuro · lit. arabska · recenzje

Łowca larw – Amir Tadż-as-Sirr

Łowca larw to książka o pisaniu. Nie jest to pierwsza tego typu pozycja, pisał o tym Gide i Vila-Matas i pewnie wielu innych, o których już nie pamiętam. Pozornie prosta sprawa pisać przez kilkadziesiąt stron o tym, co się napisze, albo o czym chciałby napisać i człowiek ani się obejrzy a właśnie spod jego ręki… Continue reading Łowca larw – Amir Tadż-as-Sirr