lit. hiszpańska · lit. islandzka · lit. japońska · lit.irlandzka · o miłości · społeczeństwo · tożsamość · trudne dzieciństwo

a teraz czytam …

smutek-aniolowNiedawno skończyłam Smutek aniołów i Diamentowy plac. Zima, morze, wiatr i walka o życie kontra przedwojenna Hiszpania. Smutek miał dobre recenzje na LC, nawet bardzo dobre ale przyznam, że nie do końca je podzielam. Owszem, to była niezła książka ale jakoś nie dotknęła mnie tam w środku i nie zagnieździła mi się w głowie na dłużej. Czasem, gdy biorę się za taką rzecz, o której wszyscy mówią głównie dobrze (i nie jest to Mróz), po lekturze nachodzi mnie refleksja, że chyba jednak nie wszystko ze mną jest w porządku. Albo czegoś nie dostrzegam, albo stępiły mi się zmysły, albo jestem wybredna i trudno mnie zadowolić. Bo często te książki okazują się zwyczajnie przeciętne albo poprawne. Nic mi duszy nie trąca, nic mnie nie oplata, nie gryzie w szyję, słowem, nic po nich nie zostaje.

diamentowy-plac-b-iext43254535Na drugim biegunie była Rodoreda z Diamentowym Placem. Tu przyznam, że nie mogłam oprzeć się porównaniom z Ferrante. Z tym, że chodzą słuchy że Ferrante schrzaniło tłumaczenie (wierze na słowo, opinia pochodzi od osób, które czytały w oryginale) a tymczasem Rodoreda ma w sobie jakaś niewymuszoną prawdę i brak jej infantylizmu oraz powierzchowności (czy wręcz bylejakości), które wylewały się z tłumaczenia Genialnej przyjaciółki. Nie widzę sensu wywnętrzniania się na temat tej Diamentowego Placu, podczas gdy moja książkowa znajoma zrobiła to tak dobrze, że mogę się tylko pod tym podpisać. Zachęcam poczytać tutaj.

czerwone dziewczynyTymczasem u mnie na tapecie ponownie dwie książki (pozostałe podczytuję mniej intensywnie) i znów obie są diametralnie różne.
Czerwone dziewczyny polecały sprawdzone internety a Pływanie wygrzebałam w Dedalusie. (Właśnie, gdzie szukacie inspiracji do czytania?) Spodobała mi się minimalistyczna okładka więc zajrzałam i… przyznaję, że w książkach takich jak ta szukam motywacji. Bo każda rzecz, „długodystansowa”, której się podejmujemy, wymaga determinacji, systematyczności, uporu i pracy. I czy to będzie sport, czy cokolwiek innego, efekty nie zrobią się same, a odpuścić jest łatwo. … (uwaga będzie pokój zwierzeń)
Z tego samego powodu też czytałam Wandę. Lata świetlne temu fascynowałam się himalaizmem, ale wtedy traktowałam tego rodzaju literaturę jako przygodową teraz szukałam w niej patentów na wytrwanie, kiedy ciało mówi „nie”. Wanda oprócz życiorysu himalaistki i jej niewyobrażalnych dokonań, daje coś więcej, inspirację… jakkolwiek patetycznie to brzmi. No i czyta się naprawdę dobrze.
pływanieNie wiem co zaoferuje mi Pływanie. Dla Philomene, bohaterki książki, basen jest całym światem. Zdobywa olimpijskie złoto i przeżywa załamanie nerwowe. Brzmi ciekawie, dobrze się zaczyna, zobaczymy.
Już tak mam, że lubię sobie coś postanowić i nad tym pracować, bo gdy robi się ciężko i jestem na granicy – pier..ę to wszystko, wówczas w głowie dzieją się rzeczy, o których wcześniej nie miałam pojęcia i kiedy postanawiam tę granicę przekroczyć, to satysfakcja jest ogromna. Poszerza mi się horyzont. Życie wygląda inaczej. Jest łatwiej.
Dlatego też ciekawią mnie tego typu książki. Mówią do mnie trochę na wprost i dają mi wiarę w to, że ja też mogę zdobywać swoje ośmiotysięczniki. (Chociaż pierwszą taką książką, która do mnie powiedziała: Yes you can była Płacząca Zuzanna (A Kimchi) – książka wybitnie niesportowa.)
Wiem, że to wszystko może wydawać się śmieszne, ale w zeszłym roku, gdy skończyłam 40 lat, pomyślałam, że chcę, by moje życie miało smak, ale taki, którym ja (ja!) się będę rozkoszować. Jak na razie trwam w swym postanowieniu, przede mną drugi rok hiszpańskiego i trzeci maraton:-) a radość z tego, co robię, nie maleje. A książki … książki w takim życiu smakują jakoś intensywniej.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s