lit brytyjska · Projekt Szekspir

Projekt Szekspir: Przepaść czasu – Jeanette Winterson

c0df09429d5f9e4be49e469594e5e429e5578ddeO projekcie Szekspir piszą blogerzy, pisze lubimyczytać, no i przede wszystkim Wydawnictwo dolnośląskie, które w projekt jest zaangażowane. Nie zamierzam się powtarzać.  Nie będę też czcić teraz Szekspira i opowiadać jak wielką fanką jestem. Przeczytałam więcej niż musiałam, ale wciąż mało, podobało mi się bardzo, ale też to było dawno i wiele z tych pozycji wymaga odświeżenia. Za to Jeanette Winterson uwielbiam pasjami i może nie do końca jestem w stosunku do niej obiektywna.

 

Doceniam wszystkie błyskotki i oko do czytelnika. Doceniam erudycję, dystans i poczucie humoru. Tego się spodziewałam po autorce (podobnie jak wszywki LGTB). A jednak wolę jak Winterson pisze swoje książki (uwielbiam!) a Szekspir pozostaje nietknięty. Wydaje mi się, że pewne rzeczy są na tyle uniwersalne, że nie wymagają przepisywania.
Współczesną wersję poprzedza streszczenie „Zimowej opowieści”, dla mnie to za mało więc poleciałam po Szekspira i przeczytałam go tak zwanym ciurkiem. Nie, żeby mi się spieszyło, nie mogłam się oderwać.
W kolejce do czytania mam kilka palących pozycji, ale po Szekspirze to już nie mogłam wytrzymać i rzuciłam się na „Przepaść czasu”, odkładając resztę na później. Nie miałam jakichś specjalnych oczekiwań ale byłam ciekawa. Jak ONA TO napisze???
Czasem historia nazbyt przekłada się jeden do jednego, zbyt prosto i zbyt czytelnie (i zbyt często), przez co wydaje się „lekko” naciągana. Mnie nie urzekła ale jestem miła, bo Winterson to wyjątkowa babka.
Może zbyt dobrze się przygotowałam? Ale w sumie, kurcze, ta książka przecież też jest dla takich jak ja! (chyba?) Chciałam trochę „rebusa”. Żeby siedzieć i zastanawiać się kto jest kim, co z czym itd. Ale tutaj nie musiałam, trochę szkoda, bo skoro wiem, jak to się skończy, to oczekiwałabym zaskoczenia po drodze. Chciałam dać się wkręcić. Chciałam zobaczyć „Mamy Cię” na ostatniej stronie. (Posłowie od autorki mi nie zrekompensowało zawodu, choć sprawiło, że popatrzyłam na powieść trochę cieplej)
No i te postaci … jakieś takie groteskowe, konturowe. Czasem zastanawiałam się, czy tu nie chodzi o jakieś drugie dno w tej umownej prezentacji obsady. No wiecie Winterson wie, że my wiemy, że ona wie … Możemy się umówić na pewien schemat. Albo … chodzi o coś innego niż mnie się wydaje.
I tym samym myślę sobie, że może ja nie rozumiem projektu? (nie ironizuję!) Może właśnie chodzi o to, żeby do Szekspira wrócić, żeby Szekspira rozprzestrzenić? (tylko!) Żeby go nam powstawiać na półki? Żeby wrócić do klasyki. Bo jeśli tak, to ja jestem kupiona …
To na tyle z rozważań. Fabuły streszczać nie będę, już bez przesady:-)
Duży plus za język, styl i inteligencję autorki. Tu nie ma zawodu. Fajne odniesienia i aluzje. Podobała mi się ta gra.
Sam projekt oceniam jako zacny, jak napisałam wyżej, nadrobię zaległości w klasyce, bo na tej jednej pozycji na pewno nie poprzestanę.

Reklamy

6 myśli na temat “Projekt Szekspir: Przepaść czasu – Jeanette Winterson

  1. Proszę, umknęła mi wiadomość o tym projekcie! Zwrócę uwagę, szczególnie na Howarda Jacobsona i Maragret Atwood. Na Winteson też, bo lubię oczywiście, ale poczekam na wydanie w ‚papierowej okładce’ 🙂
    Anglosasi w ogóle chyba lubią taką zabawę z tradycją, całkiem niedawno opowiadano na nowo mity, a wśród opowiadaczy była też i Winterson.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s