LC · lit. polska · wspomnienia

W drodze

Salki_Wojciech-Nowicki,images_big,25,978-83-7536-515-3Dla takich książek chce się czytać, chce się przejeżdżać stacje, przystanki, wdepnąć w błoto. I nic nie szkodzi, że buty nowe albo zamszowe a za chwilę ważne spotkanie. W takich książkach umyka powietrze, czas i coś co się nazywa naszym życiem. W takich książkach czepiamy się zdań, które nas zszywają z kawałkami rozrzuconymi w przestrzeni.

Po takiej lekturze, zaglądasz pod łóżko, za szafę, pod obrus i szukasz wczorajszego dnia, który ci dotąd umykał niezauważenie. Już nie chcesz więcej na to pozwolić. Teraz chcesz się rozsiąść i być. Uważniej.

Takie książki oferują podróż, jakiej nie przeżyłeś dotąd, doznania, o których nie miałeś pojęcia. A w głowie, zdania autora mieszają się z twoimi i zaczynasz na świat patrzeć inaczej. Zaczynasz zauważać przestrzeń między przedmiotami, ich wzajemne relacje. A twoja pamięć podsuwa ci pod nos soczyste truskawki, którymi się kiedyś zajadałeś. Ku własnemu zdziwieniu bardzo wyraźnie czujesz ich zapach.

Wojciech Nowicki swoją historię zaczyna z perspektywy bezsennej nocy przed podróżą. Do głowy przyszło mi tylko jedno skojarzenie, za to błyskawicznie: Longtemps je me suis couché de bonne heure.* Jedyne pierwsze zdanie jakie znam na pamięć. Jedyny początek książki, tak osobisty, tak mój, do którego wracam niezmiennie. Proust zaczyna swoją wędrówkę cienką linią miedzy jawą a snem , która rozwinie się w podróż w poszukiwaniu czasu, podczas gdy u Nowickiego, w moim odczuciu, celem jest sama droga. Wspomnienia wypływają jedne z drugich, jak po słynnej magdalence, a autor daje się im ponieść, może trochę bezwiednie, żeby znów być w podróży, która zdaje się być jego naturalnym stanem. Z moich domów z moimi domami w głowie wyjeżdżałem i czułem się bezdomny. Bo w podróży, dalszej, na długo, może się zdarzyć wszystko, tak mnie nauczono. Droga urywa się nagle, chociaż jest na mapie. Wiadukt zawisł w połowie, zamiast ciągu dalszego jakiś pordzewiały znak drogowy i zamiast drogi tylko piasek;(…)**

Nowicki odbywa jeszcze jedną podróż. „Salki” to nie tylko wędrówka w czasie i przestrzeni, to również wędrówka słów. Moja rodzina na co dzień używała słów, których nikt nie znał, nikt nie używał, które nijak się miały do ich połówki domu z ogrodem w poniemieckim mieście. Mówili: „ryskał”, „banderowcy”, „upowcy”, mówili „taskać” zamiast nosić (…). Druga moja rodzina, rodzina Nowickich, mówiła inaczej, na przykład „salki”, u nas nikt nie znał tego słowa. Salki to pomieszczenia na poddaszu (…) zupełnie jak te historie tutaj, salki mojej pamięci, które dla wszystkich otwieram***

I chciałabym nadal o tej książce mówić, cytować fragmenty, rozpływać się w słowach, ale mam świadomość, że stąpam po bardzo grząskim gruncie. Ta misterna konstrukcja, która wyszła spod pióra Wojciecha Nowickiego, jest zbyt piękna, żeby ją tak bezkarnie psuć i brudzić. Poza tym po takim nasyceniu wrażeń, doznań, a przede wszystkim słów, ma się wrażenie że nasze własne niczego nie wnoszą. Dlatego nie napiszę już ani słowa więcej.

Monika Stocka

Przez długi czas kładłem się spać wcześnie, „A la recherche du temps perdu”, Marcel Proust
„Salki”, Wojciech Nowicki, wyd. Czarne str. 116
„Salki”, Wojciech Nowicki, wyd. Czarne str. 34

 

Recenzja ukazała się na portalu Lubimyczytac.pl

lc_logo

Reklamy

5 myśli na temat “W drodze

    1. Mrożka za słabo znam by przyrównywać, ale Nowicki bardziej skojarzyłby mi się z Proustem ( co oznajmiłam już:-)) Na LC ktos napisał, że to książka o niczym, ale mając na uwadze talent Nowickiego to nic strasznego…

        1. eeee tam ja się tam nie spieszę, nie wiem czy mój czas na poznanie w ogóle przyjdzie:-) w każdym razie nie czuję presji, że powinnam

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s