Historia · LC · recenzje · wojna

Orzeł wylądował

Przyznam, że odkrycie prawdziwej osobowości Rudolfa Hessa nie zaskoczyło mnie zbytnio. Po lekturze Ewy Braun na dworze Fuhrera, nie mogłam się nadziwić, jak taki zakompleksiony hipochondryk potrafił poderwać tłumy i dojść do władzy, więc tym razem nie było już tak łatwo mnie zadziwić. O Rudolfie Hessie wiedziałam tyle, ile właściwie można przeczytać w Wikipedii. Oczywiście,… Continue reading Orzeł wylądował

lit amerykańska · noblista

Ulica nadbrzeżna. Cudowny czwartek – Steinbeck

„(…) Fauna ciągnęła dalej: -Mogłabym powiedzieć ci tysiące różnych rzeczy. I gdybyś chciała tylko tego wysłuchać, to dużo mogłabyś się nauczyć. Ale, do diabła, ty nie chcesz słuchać! Nikt nie chce, a kiedy nadejdą ciężkie dni, to jest już za późno. A może to i dobrze, sama już nie wiem. – Będę cię pilnie słuchać.… Continue reading Ulica nadbrzeżna. Cudowny czwartek – Steinbeck

lit. polska

Wymowność rzeczy – Zdzisław Skrok

(…) – Za dużo, stanowczo za dużo, od tego czytania zacząłem świrować, wszędzie te książki, w domu, w kiblu, w pracy, w tramwaju, kompletne wariactwo, chorobliwa logofagia. Nawet w snach mnie nie opuszczały i tam przeżuwałem, porządkowałem, komentowałem to, co wchłonąłem na jawie. I ta całkowicie bezrozumna ambicja przeczytania wszystkiego, najpierw kilku tysięcy z własnych… Continue reading Wymowność rzeczy – Zdzisław Skrok

bografia · wspomnienia

Tancerka ze spalonego teatru

Wbrew mojemu tytułowi Matylda Krzesińska nie była przeciętna tancerką. Po lekturze jednak mam wątpliwości, czy była aż taka wspaniała, jak o sobie mówi i myśli. A myśli o sobie niemal bezkrytycznie i niezwykle pochlebnie, co początkowo bawi , a potem sprawia, że wszystkie kolejne rewelacje tej prima ballerina assoluta, przyjmujemy z pewnym dystansem i przymrużeniem… Continue reading Tancerka ze spalonego teatru

Uncategorized

jestem mało popularna:-)

To najprawdziwsza prawda i nie zamierzam tego zmieniać. Cieszę się, kiedy ktoś do mnie zaglądnie przypadkiem i zostanie, ale czasy robienia sobie PR mam za sobą, gdyż nic fajnego mi nie przyniosły. Nie mniej Kornelii dziękuję za nominację Pozdrawiam i moim czytaczom dziękuję za niezmienną uwagę, która mam nadzieję utrzyma się na podobnym poziomie

holokaust · LC · lit. rumuńska · lubimyczytac · recenzje

nie ma dokąd uciec

Niech Was nie zmyli zapowiedź sensacji, tajemniczej śmierci, ani próba rozwikłania zagadki zniknięcia głównego bohatera. Nie oczekujcie również dramatu po ataku na World Trade Center, ani pikantnych kawałków nafaszerowanych erotyczną miłością. To tylko szeleszczące opakowanie cukierka, który wcale nie jest słodki. I choć, być może, swym smakiem nie zaskakuje, trudno go nazwać mdłym, czy nijakim.… Continue reading nie ma dokąd uciec

Uncategorized

O obrotach słów, czyli rzecz o czytaniu.

Muszę szczerze przyznać, że mnie bierze na wymioty, kiedy w kolejnym sezonie; wiosna/lato czy jesień/zima, gdy zmieniają się trendy w modzie z bufiastych rękawów w przyciasne rurki, zmienia się moda na czytanie. I raz czytam, że czytamy mało, innym razem, że piszemy o książkach jak kompletni dyletanci, zagrażając wymierającemu gatunkowi prawdziwych artystów krytyków, innym jeszcze… Continue reading O obrotach słów, czyli rzecz o czytaniu.