holokaust

cała prawda / Kobiety Holokaustu. Feministyczna perspektywa w badaniach nad Shoah

ObrazekMyślę, że z tematyką Holokaustu w literaturze zetknął się niemal każdy czytelnik. To wcale nie musiały być naukowe opracowania jak to, napisane przez Joannę Stöcker-Sobelman, ale weźmy choćby taki Wybór Zofii Styrona, gdzie bohaterka napiętnowana piekłem, zmaga się z jego konsekwencjami.

Zainteresowanych tematem, Styron odsyła w dalsze podróże. Mnie odesłał. „Wybór Zofii” czytałam długo nie tylko z uwagi na ciężar emocjonalny, ale na odnośniki właśnie. Bo w podróży po tym odrażającym świecie nieoczekiwanie przyszło mi się zmierzyć, jak mi się do tej pory wydawało, z jedną z najcięższych lektur o Auschwitz – Oświęcim w oczach SS. Każda z przeczytanych przeze mnie książek, oprócz informacji, niosła ze sobą jakiś ładunek emocji. Czasem w suchym stylu, a czasem w zdaniach uzupełnianych wymowną interpunkcją. Natomiast pamiętniki trzech obozowych oprawców były suche, rzeczowe, konkretne i pisane z punktu widzenia kata, a nie ofiary. Wyobraźnia więc i kojarzenie faktów zrobiły swoje. Więcej niż słowa.

Kiedy wzięłam do ręki „Kobiety Holokaustu”, nie myślałam, co tam znajdę. Po prostu była to kolejna książka o interesujących mnie wydarzeniach. Może dlatego szok po lekturze jest ogromny.

Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się zbytnio nad zagadnieniami typowo kobiecymi, które przecież nie zniknęły nagle w tych ekstremalnych warunkach, a wręcz ulokowały żydowską społeczność kobiecą piętro niżej od piekła. Dotychczas sam fakt przebywania w obozie, tamtejsze warunki, katorżnicza praca, strach przed rozstrzelaniem, dehumanizacja były dla mnie aż nadto przerażające, bym chciała szukać czegoś więcej ponad to, co można wyczytać, czarno na białym. I nagle okazuje się, że wyobraźnia mnie oszczędziła, bo badania kobiet, które przeżyły Auschwitz, studia nad zachowaną dokumentacją, liczne prace naukowe, często nietłumaczone na język polski, wzmacniają napięcie na i tak naelektryzowanych drutach.

Nie ma tu emocji, a jednocześnie jest ich nadmiar. Rzeczowy naukowy styl, choć klarowny, zmusza do ucieczki, choćby na chwilę w inny świat, bo będąc kobietą, czytając naukowy tekst o kobietach, napisany przez kobietę, nie sposób potraktować temat na chłodno i z dystansem. Naukowo. Ten brak histerii, elokwentny ton poparty bardzo licznymi cytatami z książek i opracowań mrozi i przenika, zmuszając jednocześnie do wysłuchania kobiecego głosu, wśród niemal całkowicie męskiego punktu widzenia.

I autorce wcale nie chodzi o to, by krzyczeć: popatrzcie, kobiety miały gorzej, bo ciąża, dzieci, bo gwałty, bo eksperymenty nad sterylizacją, bo defeminizacja, upokarzanie podczas golenia ciała czy wielogodzinnego stania nago w oczekiwaniu na cokolwiek, wśród pogardliwych śmiechów niemieckich oprawców. Chodzi jedynie o to, by świadectwo zbrodni było pełne, by pokazać, powiedzieć to, co się pomija w dziennikach, relacjach, głównie dlatego, że w większości piszą je mężczyźni.

Proces wychodzenia z milczenia polegał na eksponowaniu kobiecej historii, ale też na alarmowaniu, że jednostronny przekaz skutkuje błędnymi koncepcjami.

Spojrzenie na zagładę Żydów z perspektywy kobiet, uzupełnia w znacznym stopniu i tak drastyczny obraz tamtych czasów. Jednocześnie jest elementem niezbędnym do poznania prawdy. Całej.

Słowa te nie są czym innym, jak pochwałą nauki jako procesu, w którym poszukuje się prawdy.

Autorka obok świadectwa upokorzenia i defeminizacji żydowskich kobiet, pisze również o ich niebywałych zdolnościach organizacyjnych, o formach wspólnej walki o przetrwanie, o formowaniu się w rodziny zastępcze, tzw. „surogaty rodzin”, popychając tym samym kobiety do potrzebnej im opieki nad innymi (słabszymi), do wspierania się, pocieszania, co raczej nie było spotykane wśród mężczyzn. Ujawnia ich ukrytą siłę, której jak się okazuje, nigdy wcześniej nie doceniano.

Pojawiały się stwierdzenia, że emocjonalne kobiety były silniejsze niż mężczyźni, co bierze się z tego, że mężczyźni są przyzwyczajeni, by wszystko układało się po ich myśli – gdy tak nie jest, momentalnie się załamują. Kobiety wypowiadały się, że im było łatwiej przetrwać, ponieważ łatwiej przystosowywały się i były realistkami, współczuły sobie i okazywały przywiązanie, miały więcej siły i woli życia, znosiły cierpienie lżej niż mężczyźni, potrzebowały mniej do przeżycia, a ich wola przetrwania była większa.

Nie muszę nikogo przekonywać, że temat ten jest trudny, ciężki, tym bardziej, że podjęty stosunkowo niedawno, dopiero dochodzi do głosu. I mimo, że wielu z nas wolałoby go nigdy nie usłyszeć, musimy mu pozwolić na krzyk.

Cytaty za: „Kobiety Holokaustu…”, Joanna Stöcker-Sobelman, Wydawnictwo Trio, 2012

recenzja ukazała się na portalu lubimyczytac.pl

Reklamy

10 myśli na temat “cała prawda / Kobiety Holokaustu. Feministyczna perspektywa w badaniach nad Shoah

  1. no co za przepraszam:-) byłam dumna, że coś mam polecanego i że znam:-)
    natomiast H Zawadzkiej nie czytałam i z pewnością zajrzę, choć staram się dawkować sobie tego typu literaturę. Tym bardziej że aktualnie na tapecie jest Primo Levy Czy to jest człowiek i Luka Brajnovic Pożegnania i powroty. Wspomnienia z czasów wojny i wygnania

  2. tez temat też niezwykle mnie interesuje. wiem, że dla kobiet Żydowskich, zwłaszcza tych religijnych, brak możliwości przeprowadzania wymaganych Prawem rytuałów był prawdziwym dramatem. postaram się kiedyś przeczytać tę pozycję, brzmi bardzo interesująco!

    1. ja myślę, że rytuały i religijność to był pikuś w tym, co tam się działo. Na mnie piorunujące wrażenie zrobiło uświadomienie sobie, jak kobiety traciły nie tylko człowieczeństwo ale i kobiecość. Od utraty włosów począwszy poprzez gwałty, utraty miesiączek, zabójstwa swoich nowo narodzonych dzieci. człowiek jakoś tak o tym nie do końca myśli ale kobiety tam miały horror a Żydówki w szczególności… a te badania, eksperymenty, tam o tym wszystkim piszą …

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s