lit. polska

z innej perspektywy ten sam kamień

O sarnach i wilkach

Pochodzę od wilków. Gdybym miała sobie wybrać pochodziłabym od saren. Ale moja mama jest wilkiem i tata też. Mama wyszła za wilka i stała się wilkiem. A tata już się wilkiem urodził. Kiedy jest się sarną, jak moja babcia, i rodzi się wilka, wtedy boli. Bo sarna boli się wilka od urodzenia. Jej uszy w czasie porodu są wilgotne i drżą. Zupełnie jak dwa drzewka!

Mówi się, dzieci są słabsze. To prawda. Dzieci między sobą tez muszą się różnić. Dzieci saren są młodsze. A wilków większe. Czasem są mniejsze tak jak ja.

Matka mówiła ty łajzo, ty cholero, ty sieroto i jak ty wyglądasz. Nie wiedziałam jak. Chyba źle.

Matka mówiła jeszcze inne rzeczy, ale te nie nadają się do pisania. Jak chcesz, możesz mnie spytać, to ci powiem. Napisz do mnie list. Szanowna sarno, powiedz o matce i zaklej. Ale nie mów do mnie wilku, bo ci przytnę grzywkę zębami.

Wszystkie moje kłopoty wynikały z tego, że byłam wilkiem a miałam być sarną. Albo czułam się sarną a powinnam wilkiem. W szkole miałam być sarną, a po szkole wilkiem. W domu wilkiem, ale jak matka biła mnie po twarzy – sarną. Wolałbym już być raz na zawsze sarną. Wtedy zatłukliby mnie na śmierć.

Kiedy miałam serce sarny, bardzo się męczyłam. Małe serce skakało w woreczku spocone i było jak piąstka, która prostuje się i zaciska, ale nikogo nie może sprać. Pracuje sobie na zapleczu ringu i nigdy po sparingu nie dopuszcza do walki. Mała rączka która komuś macha.

Sarna nie jest samotna. Ma słońce w oczach. I wszyscy się garną do sarny. A wilk z tą zimą w źrenicy nie ma żadnych szans. Chyba jako samotny pusty jeździec.

Dziś byłam w zoo. Sarny siedziały ukryte w trawie i milczały. A wilki biegały w kółko z rękami w kieszeniach. Albo nie było ich wcale. Dziwiłam się, że nie palą z nerwów

Całkowity koszt wszystkiego, Agnieszka Kłos,

Biblioteka Rity Baum  (Schronienie coś dla Ciebie!)

A poza tym trochę nie moje trasy, nie te krajobrazy, jakoś czułam się wśród nich obco; ale fajnie było zobaczyć coś innego.

Reklamy

7 thoughts on “z innej perspektywy ten sam kamień

  1. uważam,że warto. być może się mylę, ale wydaje mi się nawet, że jeżeli ta książka trafi na czyjeś fale, może przynieść przebłyski i olśnienia

Możliwość komentowania jest wyłączona.